Zaproszenie do Chaty!

Zaproszenie do Chaty!

Wyobraź sobie, że dostajesz list od Boga, który zaprasza Cię do swojej górskiej chaty. Będzie to okazja do spotkania ze Stwórcą, ale także chwile, w których spotkasz się z tym wszystkim, co trudne, uwierające, bolesne, niezrozumiałe albo niewygodne. 

Czy mimo to przyjmiesz zaproszenie?

Jakiś czas temu obejrzałam przepiękny film opowiadający historię Macka i jego spotkania z Tatą. Historia ta bardzo mocno mnie wzruszyła. Choć wydaje się nieprawdopodobna, to opowiada o rzeczach, które są mi wyjątkowo bliskie. 

W moim e-booku MYfreeDOM life zachęcałam przynajmniej do obejrzenia filmu, ponieważ uważam, że kryje w sobie piękne ujęcie wątków, których trudno nam szukać we wszelakich odłamach religii chrześcijańskich, a wydaje mi się, że nie jedna wierząca i niewierząca osoba mogła się z tymi tematami zetknąć.

Znajdują się tam zagadnienia trudne, takie jak: wybaczenie, złość, gniew, motyw Trójcy Świętej, obrazu Boga, rzeczy, które bardzo trudno uchwycić rozumem. I czasem nam ludziom nie łatwo jest się z nimi zmierzyć. 

No bo jak wybaczyć komuś, że zabił Ci dziecko, jak wybaczyć ojcu, że znęcał się nad Tobą i matką. Jak poradzić sobie z tym, że zabiło się ojca? Jak sobie wybaczyć, jak z tym żyć? Jak wybaczyć Bogu, że pozwolił na śmierć Twojej małej córeczki, na wszystkie ludzkie cierpienia? Jak zaufać Bogu, skoro “zsyła na ludzi swój gniew”, skoro nas zostawia… 

W tej opowieści znajdziemy wiele odpowiedzi na te pytania i być może odnajdziemy obraz Boga miłościwego, Boga, który kocha, wybacza, wspiera. To także obraz Boga zupełnie inny od tego, który znamy z lekcji religii.

Nie wiem jak zaufać Bogu, jak wybaczyć. Nie wiem, co Ty znajdziesz dla siebie, ale wiem, że jeśli wejrzysz w tę opowieść głębiej, możesz odkryć wiele nowych dróg. Być może coś, co sprawi Ci ból, być może coś wyda się niewygodne, będzie uwierało, bo przecież na religii uczyli inaczej! Mówili, że Bóg jest starcem z długą białą brodą, siedzącym na tronie i karzącym za złe, wynagradzającym zaś dobro. 

A może Bóg nie dzieli rzeczy i ludzi na dobre i złe w ludzkim rozumieniu? Może po prostu kocha nas bezwarunkowo. Może nie musisz być idealny, może nie musisz być “święty”, ani doskonale poukładany, aby “zasłużyć” na Jego miłość. Może nie potrzeba odhaczać niedzielnych mszy i dobrych uczynków, aby zasłużyć na Niebo? Nie wiem… Jednak ciekawi mnie, co tam znajdziesz. Mnie ta książka i film pomogły uporać się z niektórymi tematami. Może komuś jeszcze się to przyda. 

A może Bóg nie ma postaci mężczyzny, może nie jest biały, stary, i jaki jeszcze wmówiono Ci, że jest… Jeśli by się nad tym zastanowić, to Bóg nie ma fizycznej postaci w Biblii. Jest gorejącym krzewem, albo filmowo uwiecznionymi promieniami słońca przebijającymi się zza kłębów chmur. Bóg religijny jest przedstawieniem kogoś, kto doświadczył Jego obecności w formie cielesnej, albo odbiciem tego, jak ktoś chciałby Go postrzegać,  choć nawet Mojżesz nie mógł oglądać Jego twarzy. 

Skąd więc wiesz, że patrząc na obraz starca na tronie, doświadczasz spotkania z Bogiem? A może kryje się w cichej obecności drugiej istoty, w łagodnym spojrzeniu dziecka, w miękkiej sierści psa, albo w delikatnym dotyku zroszonej porannej trawy… Może jest ukryty w korze drzew, w słowach, które wyraża Twoja modlitwa. Może mruga do Ciebie na niebie pełnym gwiazd?

Nie wiem tego. Nie wiem, jaki jest Twój Bóg. I nie chcę Cię przekonywać do tego, że moje doświadczenie Jego obecności jest jedynym słusznym doświadczeniem. Nie chcę mówić, że w “Chacie” znajdziesz odpowiedzi na temat tego, kim jest Bóg? Wiem jednak, że w tym tekście (czy to pisanym, czy zekranizowanym) możesz przyjrzeć się sobie. Możesz zmierzyć się z lękami, których być może doświadczasz. Może skonfrontujesz się z niewygodną prawdą? Albo prawdą innych osób. Możesz się zgodzić, albo nie z tym, co w tym tekście znajdziesz. Wybór zawsze należy do Ciebie. 

Moim zadaniem jest Cię skłonić do refleksji, do okrywania, do poszukiwań własnej prawdy/ Prawdy. Może po przeczytaniu książki Williama Paula Younga, albo po obejrzeniu filmu w reżyserii Stewarda Hazeldine’a zajrzysz głębiej, poszukasz innych książek, może przeczytasz Biblię, a może pojawią się nowe pytania. A może nic z tym nie zrobisz.

Ja jestem tylko posłańcem. Mnie temat Boga i naszej (mojej) ludzkiej relacji z nim fascynuje i nurtuje od lat, więc szukam. Pytam, szukam, odkrywam, błądzę i znów znajduje. Flirtujemy razem od lat, spotykając się w różnych miejscach, kulturach, przestrzeniach. W różnych świątyniach i poza nimi. A, że to mój freeDOM, to mój “wolny” DOM, zamienimy w najbliższych tygodniach na chatę Taty, w której będziemy się z Nim/Nią spotykać. Jeśli masz ochotę, zapraszam Cię w środy na mój profil na Facebooku, gdzie będą kolejne okazje do spotkania z Twoją Prawdą. 

W przedmowie do książki znajduje się takie zdanie: “ Jeśli traficie na tę historię i ona się wam nie spodoba, Mack chciałby wam wtedy powiedzieć: “Przykro mi, ale ona nie została napisana dla was”. Z drugiej strony może jednak tak. 

Może nie jest to książka dla Ciebie z dziś? Może dla Ciebie z przeszłości, albo z przyszłości? Tak, tak. Czas jest pojęciem względnym i czasem skutek poprzedza przyczynę. Wierzę, że jeśli tutaj jesteś i coś Cię przywołało do tego tekstu, to może jest w Tobie jakieś pytanie, które trzeba sobie zadać, albo na które trzeba znaleźć odpowiedź. Czy masz odwagę spotkać się z tym, co możesz odkryć w “Chacie”?

P.S. Zachęcam do sięgnięcia po książkę, albo obejrzenia filmu “Chata”.

Dodaj komentarz