Zasługujesz na to!

Zasługujesz na to!

Zasługujesz na wszystko, co masz, czego chcesz i co jest dla Ciebie ważne. 

Podczas niedawnej rozmowy z koleżanką z pracy, usłyszałam: “Niech ta izolacja się już skończy, bo tęsknie za piwem z moimi znajomymi. No wiesz, ciężko pracujemy i zasługuję na to, aby się napić zimnego piwka po pracy!” 

Kiedyś też miałam podobnie. Wydawało mi się, że zasługuję na drinka, piwko, czy imprezę po długim tygodniu pracy. Więc słysząc te słowa, od razu zapaliła mi się lampka ostrzegawcza. Nie chciałam jednak umoralniać koleżanki. Pomyślałam tylko, że N. ma rację. Zasługuje na to. 

Każdy z nas jest inny, ma inne potrzeby i zasługuje na to, aby te potrzeby zaspokoić. Jeśli uważasz, że zasługujesz na jeszcze jeden serial, aby poczuć, że odpoczywasz, albo na drinka, aby się rozluźnić po stresującym dniu – to sobie na nie pozwól. Jeśli zasługujesz na większy telewizor lub meble kupione na kredyt, na większą i bardziej szaloną imprezę urodzinową za miliony monet, na wakacje w pięciogwiazdkowym kurorcie all inclusive leżąc nad basenem, to masz rację: zasługujesz na to!

Wszystko jest dla ludzi, aby mogli z tego korzystać. Jeśli coś z tego jest Twoim wyborem, to bądź pewna, że na ten wybór zasłużyłaś. 

Tak jak na 15 już parę jeansów w sezonie i 4 wizytę u kosmetyczki w tym miesiącu. Masz do tego prawo, szczególnie jeśli wynika z Twoich prawdziwych potrzeb. To prawo nazywa się WYBÓR.

Kiedy wybierasz nowy sprzęt do domu, choć nie masz pracy, ani zaplecza finansowego, ale masz kredyt, to masz rację, zasługujesz na to. Razem ze wszystkimi konsekwencjami tej decyzji, którą świadomie podejmujesz.

Jeśli masz chęć na 5-tego już drinka po pracy w tym tygodniu, to zasługujesz na niego, o ile wcześniej uświadomisz sobie konsekwencje tej decyzji dla Ciebie, Twojego zdrowia fizycznego i psychicznego, dla Twoich bliskich, budowania relacji, a nawet dla Twoich finansów.

Kiedy zaplanowałaś w tym roku kolejne pasjonujące wakacje na egzotycznej wyspie, w hotelu tuż przy plaży, ale z własnym basenem, drinkami z palemką i opieką rezydenta, aby nie musieć się daleko ruszać – to zasługujesz na ten relaks. Bo przecież co Ci po tym, że wyjdziesz z hotelu i będziesz musiała szwendać się po zabytkowych uliczkach, poznając kulturę jakiejś starożytnej cywilizacji?! Stała tam 5 tysięcy lat, więc jeszcze trochę pewnie postoi. A Ty ciężko pracowałaś na to, aby poleżeć na leżaczku i zażywać kąpieli słonecznych. Masz rację, zasługujesz na relaks. Masz wybór i możesz zdecydować, czy wakacje to czas resetu, czy może czas na poznawanie i odkrywanie świata w sposób, który jest dla Ciebie najlepszy. 

A może zasługujesz na najnowsze pantofelki od Louboutin’a i nową kreację od Prady, albo nawet kilkanaście nowych ciuchów z H&M, czy Zary. Miejsce, gdzie kupujesz – nie ma znaczenia, bo sam zakup sprawia Ci ogromną radość. W nowych ciuchach robisz przecież wrażenie na facetach, zazdrosnych koleżankach i nowym szefie. Masz prawo czuć się jak ktoś wyjątkowy, czuć się piękna, seksowna, zmysłowa. Tylko czy mając garderobę, przypominającą tę należącą do Carrie Bradshaw nie miewasz czasem tak, że mimo wszystko nie wiesz, w co ubrać?

Czy to na pewno wynika z braku ciuchów? Czy może raczej z faktu, że nie czujesz się w nich komfortowo? Być może wyrażają Twojej osobowości? Zastanów się, jakich wyborów dokonujesz, idąc na zakupy? Czy kierujesz się trendami, ceną, stylem, czy może świadomie wybierasz to, co do Ciebie pasuje? Co podkreśli Twoje walory, uzupełnia styl życia i wyraża osobowość? Masz przecież wybór. 

Potrafisz odpowiedzieć, jak to z Tobą jest? 

Na co zasługujesz w życiu?

Jakie decyzje podejmujesz? Czym się kierujesz, wydając pieniądze, planując swój urlop czy czas? Jak gospodarujesz swoimi zasobami? Czy Twoje decyzje i wybory wspierają wizję Twojego życia w długofalowym planie, czy może jedynie zaspokajają chwilowe pragnienia?

Co powtarzasz sobie przed snem? Na co sobie pozwalasz? Na co zasługujesz w swoim przekonaniu? Czy w Twojej wizji życia zasługujesz na chwilowe zachcianki, czy może na luksus życia w poczuciu obfitości i świadomych wyborów? Zostawiam Cię z tymi pytaniami, na które tylko Ty sama możesz odpowiedzieć.

Dodaj komentarz